środa, 9 maja 2018

Wiosenne przebudzenie...

...czyli moje małe makro


Makro to coś co uwielbiam chyba najbardziej. Im mniejsza rzecz do sfotografowania tym lepiej.
Kwiaty, kwiatuszki, robaczki i inne cuda. Ubóstwiam to nad wszystko.  Uwielbiam wyzwania jakie stawia przede mną makro. A z moim póki co jedynie podstawowym obiektywem to często nie lada wyczyn. Na szczęście kocham wyzwania i uwielbiam stawiać sobie wysoko poprzeczkę. Czy sobie z tym poradziłam? Oceńcie proszę sami. 😊😊😊













Brak komentarzy: